Rano matka,za dnia kosmetolog,wieczorem kucharka,ogrodniczka,prządka, w weekendy trener kosmetyczny

niedziela, 27 grudnia 2015

Męskie skarpety na maszynie dziewiarskiej krok po kroku

Skarpety mają być grubsze i mieć gęsty splot. Przygotowałam na nie dwie nici: grafitową wełnianą oraz białą akrylową.

Należy pamiętać, że zarówno grubość nici jak i ustawienia obu pokręteł mają wpływ na wielkość i wygląd udziergu.

Zaczynam od części łydkowej:

  • nabieram na maszynę 29 oczek pamiętając o otwarciu wszystkich haczyków przy igłach i uniesieniu zacisków, suwak mam po prawej stronie. Przy cieńszej nici może być potrzebne nabranie 33 czy więcej oczek.

  • ustawiam licznik na 0
  • gęstość rzędów i szerokość oczek ustawiam na 6/5
  • robię 150 rzędów (skarpety mają być wysokie)


  • zaczynam wyrabiać piętę wysuwając po jednej zewnętrznej igle z każdej strony przesunięciu suwaka, pamiętając, by nić była zawinięta pod najbardziej wewnętrzną igłą. Robię w ten sposób aż do pozostawienia 7 igieł w środku.






  • od tego momentu z każdym rzędem zwiększam ilość pracujących igieł. Mam zrobioną piętę.
  • ustawiam licznik na 0, Robię 120 rzędów na śródstopie. U mnie na rozmiar 44.


  • czas na palce: robię je tak samo jak piętę, lecz jedynie wyłączając po 7 igieł z każdej strony czyli aż zostanie 15 igieł
  • następnie po kolei włączam do pracy pozostałe igły i palce zrobione.
  • ja dotąd poszło w miarę szybko...
  • teraz wyrabiam górną część stopy rząd po rzędzie łącząc z podeszwą. Łapiemy brzegowe oczko i zakładamy za brzegową igłę i przerabiamy razem, z drugiej strony to samo. Metoda jest doskonale pokazana tutaj: 

  • spód pięty ma 120 rzędów, więc wierzch też tyle mieć powinien

  • od pięty w stronę góry skarpety zszywam dalej robiąc kolejne rzędy
  • przekładam oczka z igieł na drut na żylce i zakańczam szydełkiem



  • robię jeden rządek szydełkiem by brzeg się nie zwijał. Można zrobić kilka rządków ściągaczem na drutach. W tym przypadku brzeg pozostanie luźny.



Czas na druga skarpetę :-)

Edycja:
Przy nieco cieńszej nitce i ustawieniu pokręteł na 8/8 kolejną parę zrobiłam na szerokość 33 igieł i długości stopy 75 oczek by uzyskać ten sam rozmiar 44.

sobota, 26 grudnia 2015

Kubraczek dla psa

Święta to czas iście magiczny. Za sprawą bowiem jakiejś magii trafił do naszego domu pies.
Pogodny i radosny mimo przykrych życiowych przeżyć, ufny i ...goły! Suczka grzywacza chińskiego, o skórze i włosach jak człowiek. Takie zwierzę, choć temperaturę skóry ma wyższą od nas, to jednak poza domem zimowa porą marznie. Wykorzystałam więc czas wolny do zrobienia psu kubraczka na drutach.
 

Psu zdaje się nie przeszkadzać, co uznałam za pozytyw i przymierzam się do wydziergania następnego na zmianę.
Tak żywemu zwierzęciu trudno zrobić zdjęcie, wszystkie poruszone! Dlatego najpierw towarzystwo złapałam unieruchomione podczas snu.


Kubraczek ma golf oraz zapięcie na guzik na brzuszku, dzięki temu nie przesuwa się podczas biegania. Akurat miałam guzik drewniany, zdaję sobie sprawę, że po kilku praniach guzik się zniszczy, lecz akurat nie miałam żadnego guzika z tworzywa.












środa, 2 grudnia 2015

Kot stolarza / Greenwood worker's cat

Mniej więcej w takiej atmosferze upływają nam zimowe wieczory :-)
Ja dziergam lub szydełkuję a mój Mąż struga łyżki lub inne śliczne przedmioty w towarzystwie jednego z naszych kotów :-)
Miłego oglądania :-)

czwartek, 26 listopada 2015

Robi się ciepła spódnica na drutach

Spodobał mi się melanż skarpet, jakie pokazywałam ostatnio i stojąc przed szafą zauważyłam, że brakuje mi ciepłej spódnicy do kolan. Takiej nieprzewiewnej, bez ażurów, takiej akurat na chłody zimowe.
Mam mniej już mniej - więcej połowę zrobioną, może do końca tygodnia uda mi się ją skończyć.
W pasie zdecydowałam się na mocny ściągacz 1:1. Potem dodawałam po kilka oczek regularnie co kilka okrążeń. Chcę, aby była luźna, nie opięta, aby podczas noszenia swobodnie otulała i nie podsuwała się ku górze.
Druty knit pro nr 6, jeden stale mi się odkręca....


poniedziałek, 16 listopada 2015

Zakolanówki wełniane



Bardzo ciepłe bo wełniane z bawełną, przedłużone skarpety czyli zakolanówki. Wykonane na drutach na zamówienie by grzały nogi podczas krioterapii. Sądzę, że spełnią to zadanie oraz wiele innych doskonale :-)
Grzeją rewelacyjnie!
Tak mi się spodobały, że mam chęć zrobić i dla siebie takie.
Wykonanie ich zajęło mi pełnych 8 dni z niewielkimi przerwami na pracę :-)
Użyłam drutów nr 4 na żyłce, dziergałam obie jednocześnie by powstały dwie identyczne zakolanówki. Dzięki metodzie magic loop obie skarpety niczym się od siebie nie różnią bo dodawanie czy odejmowanie oczek działo się jednocześnie :-)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Rękawice wełniane na drutach

 Z wełny, którą przędłam latem w domu i podczas pokazów przędzenia w różnych fajnych miejscach województwa opolskiego, zrobiłam bardzo ciepłe, lekko podgryzające rękawice.
Rzecz potrzebna, wręcz konieczna o tej porze roku. Są to grube rękawice z jednym palcem, wykonane na drutach nr 4,5 z pięciu cienkich nitek. Szary melanż jest wynikiem naturalnej barwy wełny.
Nie wiem jak to jest, ale w takich jednopalczastych rękawicach ręce nie marzną tak, jak w pięciopalczastych.

Podczas dziergania miałam ogromny komfort pracy, bowiem od niedawna zamiast zwykłych drutów na żyłce używam drutów KnitPro z dokręcaną linką i to jest absolutny hit, nic mi się nie skręcało, nie blokowało. Linka z KnitPro jest elastyczna, giętka, no idealna do metody magic loop. Tak, tyle lat robię na drutach i dopiero teraz się o tym przekonałam :-D

 




sobota, 7 listopada 2015

Obrus szydełkowy z elementów

Nieco to trwało, ale nareszcie go mam :-)
Obrus z pięknych, dość dużych elementów, wykonany szydełkiem nr 2 nićmi bawełnianymi w kolorze jasnego ecru.

Część nici to Perle 5, które skończyły mi się niespodziewanie. Dobrałam podobny Cotton filet, ale też mi się skończył! W szafie znalazłam zapomniany, wielki kłębek nazywany przez sprzedawców 'piłką', bo własnie jest podobnych rozmiarów i wtedy stwierdziłam, że początkowa serweta stanie się obrusem.
Ale... te nici tez się skończyły!

Rozpoczęłam zatem porządki w zapasach nicianych i znalazłam dwa kłębki nici, których nie pamiętam zupełnie i choć nieznacznie różnią się kolorem i grubością od tych w obrusie, postanowiłam także je wykorzystać. Różnica jest, ja ją widzę wyraźnie, bo wiem, gdzie szukać. Inni nie zauważają ;-)
Tak więc z przygodami i pozytywnymi porządkami mam niezłych rozmiarów obrus i jeszcze większą satysfakcję :-)





poniedziałek, 21 września 2015

Ciepły warkoczowy sweter na drutach

Zrobiłam ten sweter kilka miesięcy temu, jednak dopiero wczoraj miałam okazję go założyć. Muszę powiedzieć, że jest fantastycznie ciepły i funkcjonalny. 
Właśnie takiego potrzebowałam na  pierwsze jesienne chłody.







pinterest


Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa komentarza :-)